jump to navigation

Niewiedza jest błogosławieństwem luty 22, 2008

Posted by trendexpert in Teksty, filozofia.
Tags: , ,
add a comment

To wie chyba każdy, ale nie każdy wie, że jest też błogosławiona nieświadomość. A to dwie różne rzeczy..

Mamy kilka stanów świadomości i wiedzy:
1. Brak pojęcia o braku pojęcia – ni mniej, ni więcej oznacza to, że sami nie wiemy o tym, co zauważył kiedyś Sokrates, czyli że sami nic nie wiemy. Błogie przeświadczenie, że jesteśmy mądrzy i wykształceni powoduje, że powiedzenie: „downy (dałny) idą do nieba w pierwszej kolejności” nabiera nowego znaczenia. Stan ten odznacza się niebywałą zdolnością pozwalania jednostkom przebywającym w nim na życie spokojne, poukładane i bezstresowe.
2. Wiem, że nic nie wiem – pełen Sokrates. Świadomość swojego braku wiedzy zaczyna powodować, że stan naszej frustracji rośnie. Wyzwala też rozrost ambicji. Zaczynamy robić cokolwiek, żeby go zmienić, albo, wręcz przeciwnie, uznajemy, że to i tak nic nam nie pomoże i w myśl, że człowiek rodzi się głupcem i głupcem umiera, postanawiamy nic nie robić z brakiem wiedzy.
3. Wiem, że wiem, bo znam regułę – prawdziwy geniusz. Nie dość, że wie, to jeszcze wie, że wie i wie dlaczego wie. Pełna świadomość. Oczywiście dotyczy to tylko pewnego wycinka wiedzy, bo nie sposób wiedzieć wszystkiego. Ale jest to osoba inteligentna, oczytana i świadoma swojej wartości.
4. Wiem, ale skąd? Nie wiem – krótko mówiąc dzwon dzwoni, nawet w dobrym kościele, ale który to jest, trudno powiedzieć. Wiedza zdobyta niekoniecznie z książek. Gazety, internet, radio, telewizja też rozszerzają horyzonty. Tylko potem nie wiadomo z jakiego źródła pochodzi ów wiedza. Bywa to groźne, bo czasem może się okazać, że źródło jest niewiarygodne.. i co wtedy?
5. Ogólne poczucie zadowolenia pt: ‘jest fajnie’ – bardzo podobne do stanu braku pojęcia o braku pojęcia, ale zakrapiane jeszcze suto optymizmem i radością życia, które ciężko sprecyzować skąd pochodzą. Czasem po prostu dana osoba czerpie radochę z kosmosu. Wiedza jest nie istotna- jestem ja, jest kosmos, jest fajnie.
6. Nieświadoma kompetencja – najcudowniejsze ze stadiów. Połączenie stanu: “wiem, ale skąd? Nie wiem” i “nieznajomość naszej wiedzy”. Posiadamy odpowiednie zaplecze edukacyjne, ale tak naprawdę nieznane jest jego źródło, a tym bardziej sami nie jesteśmy świadomi jego istnienia. Ten stan ujawnia się tylko w sytuacjach kryzysowych, stresowych itp. Nagle zdajemy sobie sprawę, że wiemy coś, czego nie byliśmy świadomi, że wiemy i nie wiemy skąd to wiemy. Błogosławiona nieświadomość, to inaczej stan brak pojęcia o braku pojęcia, a niewiedza jest błogosławieństwem to stan pt. jest fajnie. Stąd diametralna różnica w podejściu.
A Ty- do której grupy byś się zaliczył? Chodzi oczywiście o ogólną ocenę kondycji stanu Twojej wiedzy.

Artykuł napisany z Bożą pomocą mojej anglistki, która przekazuje nam swoją wiedzę w różnych dziedzinach- nie tylko języka :)