Wykrywacz metali

Świat po 9/11 jest zupełnie innym światem. Zmieniono wiele obowiązujących przepisów, inaczej wyglądają odprawy na lotniskach. Ograniczonej wielkości buteleczki z płynami, wzmożone kontrole, mała psychoza strachu.

W niedalekiej przeszłości triumfy święcił film Matrix. Jedną z kluczowych scen była akcja w hallu biurowca. Neo i Trinity wchodzą do budynku, i zaczyna się bardzo efektowna scena walki.

Co mają wspólnego ze sobą te dwie historie? Wykrywacz metali właśnie. Gdyby nie one nie wiadomo jak wyglądałoby wiele naszych podróży samolotem. Każdy też pamięta jak Neo przechodzi przez bramkę i pipa, po czym słyszy, że powinien oddać wszystkie metalowe przedmioty. Neo odsłania poły płaszcza, gdzie ma wsadzonych kilka pistoletów i zaczyna się walka.

Wykrywacze metali zapewniają bezpieczeństwo, dbają o naszą ochronę, są niezbędnym elementem wielu miejsc, choć mogą się kojarzyć negatywnie. W końcu tam gdzie wykryacz, tam musi istnieć niebezpieczeństwo.

Ale przecież istnieją też wykrywacze takie nazwijmy je- kieszonkowe, które pomagają wykryć metale w ziemi. Któż z nas nie chciał być podróżnikiem i poszukiwaczem skarbów z takim oto wykrywaczem?

Gdyby nie one wiele z dzisiejszych muzeów byłoby uboższych o kilka na pewno ciekawych eksponatów. Kopanie skarbów kojarzy się przyjemnością, prawda? Taki zwykły możemy kupić już od 400 zł, albo nawet i taniej.

Nie mniej nie zapominajmy również o detektorach przemysłowych. Nawet nie wiecie jak często wykrywacze metalu są wykorzystywane na skalę przemysłową. Kontrola jakości byłaby znacznie utrudniona gdyby nie one. Dlatego muszą być bardzo czułe i dopracowane. Zapewniają nam również, w pewien sposób, bezpieczeństwo.

Czy wiedzieliście, że używa się takich detektorów w firmach produkujących odzież? A wiecie po co? A co jeśli gdzieś w ubraniu zagubiłaby się igła czy szpilka? Wyobrażacie sobie jaką sobie można tym krzywdę wyrządzić?

A wszystkie produkty pakowane w folię aluminiową? Również należy kontrolować czy są odpowiednio opakowane.

Inne maszyny skanują nasze jedzenie, proszki do prania, płyny (nie tylko do płukania – picie też) w poszukiwaniu opiłków metali, jakiś części z maszyn (przecież różne rzeczy się zdarzają), czy nawet większych metalowych części (tylko nie bardzo wiem czego🙂.

Są jeszcze inne maszyny, które kontrolują leki – tabletki, saszetki, kapsułki, zawiesiny, płyny o różnych konsystencjach (syropy itp).

Niektóre maszyny mają specjalne mechanizmy do usuwania wadliwych produktów, inne muszą czekać na reakcję człowieka. Usprawniają produkcję, pomagają zabezpieczać. Potrafią kontrolować taśmę produkcyjną pędzącą z prędkością nawet 40 m/s! To 144 km/h! Całkiem spora prędkość, a mimo to musi wszystko być dokładnie skontrolowane.

Jest masa stron oferujących DIY – do it yourself – czyli zrób to sam. Schematy, gdy się na nie spojrzy wyglądają groźnie. Tak naprawdę cały mechanizm jest całkiem prosty i opiera się na kilku elementach. Ale czy wiecie w ogóle na czym polega działanie detektora i dlaczego powstał?

Jak wiele wynalazków wykrywacz został prawdopodobnie stworzony podczas wojny do wykrywania min. Takie wykrywacze nazywano minerskimi. Działały na zasadzie rozstrajania jednego z dwóch generatorów. Częstotliwość różnicowa w momencie pojawienia się metalu dawała sygnał akustyczny. Ale jak każda technologia na początku miała wady. Działały tylko na duże miny zakopane niezbyt głeboko w ziemi. Ale czas dokonuje ewolucji. Miny posiadają coraz mniej metalu, a i wykrywacze zostały udoskonalone. Zmieniono częstotliwość działania na od kilku do kilkunastu kHz. Ale działanie zostało takie samo. Nie mniej późniejsze wykrywacze były już w stanie wykrywać metalowe monety, czego ich przodkowie nie byli w stanie.
Kolejną zmianą na gruncie wykrywaczy była obróbka elektroniczna sygnału, która jest odpowiedzialna za rozróżnienie przedmiotu z metalu kolorowego od żelażnego (diamagnetyku od ferromagnetyku).
Dzisiejsze wykrywacze dla amatorów mają wiele pokręteł – od głośności przez zmianę z metali kolorowych na żelazne, aż po pokrętła zmian związanych ze zmianą podłoża.

Wszystkich zainteresowanych przygodami odsyłam do google pod hasło poszukiwacze przygód, a wszystkich zainteresowanych użyciem wykrywaczy w przemyśle zapraszam na stronę firmy X.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s