Niespełnione marzenia


Roxie była miejską dziewczyną, mieszkającą na przedmieściach Chicago w latach 60. Jej marzeniem było zostać gwiazdą estrady. Miała głos, umiała nieźle tańczyć, ale brakowało jej odrobiny szczęścia. I tu zaczyna się łańcuch jej nieszczęść.
Spotyka na swej drodze Freda- sprzedawcę mebli, który z powodu jej seksownego wyglądu, dał jej 10 % upustu i obiecał pomóc w osiągnięciu kariery. Roxi po prostu zazdrościła wielkiej gwieździe- Velmie. Po kilku udanych zbliżeniach przyszłego producenta i gwiazdki okazało się, że niestety, jak na ironię, Fred nie ma żadnych koneksji, a jedyne, na czym mu zależało, to po prostu poderwanie Roxie. Powiedział jej, że odchodzi.
Na te słowa, pobita dziewczyna, chwyciła za broń i zastrzeliła drania! Wmówiła swojemu mężowi, że to był włamywacz i oczekiwali wspólnie na policję. Gdy jednak mąż- Amos- dowiedział się, kim był zabity, wyjawił całą prawdę. Biedna Roxie wylądowała w więzieniu dla morderczyń.
Tam, niespodziewanie, spotyka Velmę, która nakryła swojego męża z siostrą w łóżku (po czym ich oboje zabiła)! Roxie próbuje nawiązać przyjazne stosunki z gwiazdą estrady (duety były modne w owych czasach), ale kończy się to fiaskiem. Poznaje tam też kilka innych morderczyń (ale to tekst na zupełnie inny artykuł).
Cała sytuacja się zmienia w momencie, kiedy Roxie zatrudnia jako adwokata Billy’iego. Był on najsławniejszym prawnikiem tamtych czasów, który jeszcze nigdy (sic!) nie przegrał żadnej sprawy. Za jedyne 5000$ Roxie miała najlepszą przepustkę do wolności.

Aby przekonać ławę przysięgłych, należało lekko podkolorować życie morderczyni. Billy słownie ukatrupił jej rodziców, odmłodził ją, sprawił, że wylądowała w klasztorze zakonnym oraz że jej miłość życia- Amos, był jej wybawieniem z jazzu i whisky. Tak naprawdę była to tylko historyjka dla dziennikarzy na konferencji prasowej, ale przypadła im do gustu. Głównym kłamstwem ratującym życie było to, że to Roxie chciała odejść i że oboje chwycili za broń. W końcu ona była niewinna- chciała się tylko bronić!
Zaczyna się rywalizacja między Roxie i Velmą, które obie mają tego samego adwokata. Podkradają sobie pomysły na salę sądową (omdlenie, płacz itp.), Roxie nawet posuwa się do tego, iż okłamuje wszystkich, że jest w ciąży!!!
Rywalizacja przebiegała spokojnie. Roxie wygrywała wszędzie. Zaczęła się mania na wszystko, co z nią związane. Role się odwróciły. Tym razem Velma próbowała uzyskać poparcie Roxie. Chciała zaprosić ją do współpracy… odpowiedź brzmiała: NIE!
Jednak po wszystkich perturbacjach i kłamstwach, Roxie zostaje uniewinniona (zresztą na ironię, dzięki pomocy Velmy, która przez to też zostaje uwolniona). Całe Chicago żyje gwiazdą, morderczynią i seksowną laską, ale tylko do momentu, kiedy sprawa sądowa nie ulega zakończeniu. „Dzisiejsze gazety wyścielą jutrzejsze kubły na śmieci” (znamienny cytat z filmu „Nothing Hill”)…
Roxie, na własną rękę szuka pracy jako śpiewaczka w klubach i barach, ale los się znów od niej odwrócił. Nie potrafi nigdzie się zaaklimatyzować. Aż do momentu, kiedy spotyka Velmę. Tworzą duet.
„Przed państwem nie jedna, ale dwie morderczyni z Chicago, znane gwiazdy i świetne tancerki – Roxie Hart i Velma Kelly!” Cały film kończy się wspaniałym tańcem i fajną piosenką głównych bohaterek- Renee Zellweger i Catherien Zeta- Jones (jako Billy- Richard Gere).
Uważam, że naprawdę warto się wybrać do kina na film „Chicago” (bądź, co bądź, 13 nominacji do Oskara, 3 Złote Globy oraz nagrody przyznawane przez stowarzyszenie aktorów i reżyserów).
Sex, przemoc, kasa, sąd, Chicago… no i ten cały jazz…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s